sobota, 11 maja 2013

DIY - Świeczniki z gipsu

Czy ktoś już kiedyś próbował robić świeczniki z gipsu lub betonu? to naprawdę prosta i fajna zabawa. Można postawić je w ogrodzie, na balkonie, hmm a może nawet w domu :) Jedynym utrudnieniem jest znalezienie odpowiedniej formy. Ja wykorzystałam opakowania po serku.
Poniżej krótka instrukcja dla zainteresowanych.



Potrzebne rzeczy:
  • Foremki (najlepiej plastikowe lub kartonowe)
  • Gips budowlany
  • Woda
  • Świeczki tealight


1. Rozrabiamy gips budowlany z wodą. Musi mieć konsystencję gęstej śmietany - tak aby swobodnie dało się go wlać do foremek. Uwaga gips budowlany schnie bardzo szybko 2-3min.

2. Przelewamy gips do lekko wysmarowanej olejem foremki - nie napełniamy jej całej! musimy zostawić miejsce na świeczkę.

3. Czekamy aż gips zastygnie. Wkładamy świeczkę - warto posmarować ją olejem, łatwiej będzie ją wyciągnąć. Rozrabiamy kolejną porcję gipsu i ostrożnie uzupełniamy miejsca wokół świeczki. 

4. Teraz delikatnie ściągamy foremkę. Można, a raczej trzeba wykorzystać nóż. 

5. Jeśli brzegi są nierówne - po całkowitym wyschnięciu - wygładzamy je papierem ściernym.
Gotowe!
Świeczniki można pomalować na dowolny kolor, ja zostałam przy naturalnym kolorze.





Pozdrawiam M.

23 komentarze:

  1. Fajne i pomysłowe ;)
    Gdyby ja pomalować też wyglądałyby całkiem fajnie, ewentualnie po obklejeniu jakimiś kryształkami nadawałyby się tez do salonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł! Nie pomyślałabym nawet, że to takie proste :) Dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne bardzo proste w robocie! Bardzo estetycznie wygląda w ogrodzie. Jedynie moja rada to ozdobienie niektórych techniką decoupage we wzorek lawendowy, ale to zależy gdzie się ją postawi.

    Ps. Jak duże mniej więcej kupiłaś opakowanie gipsu? W sensie czy udało się Tobie znaleźć jakieś niewielkie?

    be-a-huminka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam akurat w domu opakowanie 2kg :) ale w sklepie nie widziałam mniejszych, a szkoda bo na świeczniki aż 2kg nie potrzeba :)

      Usuń
  4. Jade jutro szukać gipsu :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysl super! I nie trzeba ich malowac, swieczniki wygladaja takie surowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No genialne !!! aż bym sobie takie chętnie zrobiła :))) Właśnie mi podsunęłaś pomysł na formę do świeczki, dumałam właśnie w co by tu wlać wosk, a nie przyszło mi do głowy wykorzystać kubek po serku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne wykorzystanie gipsu:))) podobają mi się te świeczniki, bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjne świeczniki, kiedy byłam małą dziewczynką, często tworzyłam coś z gipsu i masy solnej.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ekstra, nie pomyślałam :)) i można ozdobić, jak tylko dusza zapragnie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja lubię taką prostotę!
    Są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy surowy wygląd mają te świeczniki. Kończą Ci się czasem te pomysły? - jestem pod wrażeniem!!! ;)

    Pozdrawiam, El clavel

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne, minimalistyczne, ale ile w nich uroku :) pozdrawiam. Ada

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty to jesteś Królową Diy :) tutoriale są piękne,pomysł rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne, pomysłowe, a ozdobić można jak się tylko żywnie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  15. moje składniki już czekają od początku remontu:)
    remont prawie się skończył a świeczniki nadal nie powstały:)
    muszę zarazić pomysłem mężulasa to może razem szybciej zmobilizujemy się do roboty:)
    jak dla mnie betonowe świeczniki to bomba!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestes genialna! Swietny pomysl i ozna je jeszcze dodatkowo ozdobic:D

    OdpowiedzUsuń
  17. bombowe w stylu prowansalskim jak najbardziej jestem na tak

    OdpowiedzUsuń
  18. O jacie! W życiu bym nie pomyślała, że to w takich kubeczkach wykonano. ;) Superowe są, na balkon będą idealne. ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. nie wierzę w to co widzę, wyglądają prześlicznie i na bardzo drogie, tymczasem wykonanie jest tanie i dziecinnie proste. SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bomba! Jesteś niesamowicie kreatywna!
    Zostaję tu na dłużej :))
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i zostawiony tu ślad :)