sobota, 14 lipca 2012

DIY - Farbowanie



Szalone lata 70 – właśnie z tym kojarzą mi się farbowane koszulki. Przyznam szczerze, że ostatnio dopadł mnie farboholizm (czyli  chorobliwa chęć farbowania wszystkiego co nawinie się pod rękę). Kilka z moich hmm… powiedzmy  „twórczych”  koszulek widać na powyższym zdjęciu. Zaczęło się od tej środkowej. Próbowałam także zrobić cieniowany t-shirt; efekt może nie do końca był ombre, ale i tak ją lubię (trzecia od lewej).  Barwienie ubrań jest dla mnie świetną zabawą, a co najważniejsze każda koszulka jest inna, więc nie grozi mi spotkanie na ulicy osoby ubranej tak samo – zawsze w takich momentach czuję się niezręcznie i nie wiem, w którą stronę mam patrzeć :D



 
 Potrzebne rzeczy:
  • Koszulka (najlepiej bawełniana)
  • Barwniki (ciekawe połączenia wychodzą np. z czerwonego i granatowego, żółtego i niebieskiego czyli z kolorów, które mogą się ze sobą mieszać. Zawsze najpierw nakładamy kolor jaśniejszy a później dopiero ciemniejszy)
  • Różnej grubości: gumki, sznurki, nitki, klamerki do prania itp.

Krok 1:

 ***
***

Na tym etapie musimy związać koszulkę. Można robić to na wiele sposobów. Ja na środku koszulki stworzę koło. Dlatego muszę mocno zakręcić środkiem - wszystko widać na zdjęciach. Im mocniej związujemy koszulkę, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że do środka dostanie się barwnik. Boki koszulki spięłam klamerkami do prania. Zrobiłam jeszcze kilka bliżej nieokreślonych „związań”. Ciekawym wyjściem jest również zwinięcie niedbale koszulki w kłębek i po prostu zawiązanie go sznurkiem.

 
Krok 2: 
Przechodzimy do farbowania. Nie będę opisywała jak to się robi, ponieważ instrukcja znajduje się na opakowaniach barwników.

…godzinę później…

Krok 3:



Mój ulubiony moment – czyli rozplątywanie koszulki, zawsze jestem ciekawa co z tego wyjdzie.
Koszulka miała być seledynowa. W rzeczywistości wyszedł kolor hmm… smerfiasty? który w znacznym stopniu różni się od tego przedstawionego na opakowaniu. Nie zrażam się i działam dalej; mam nadzieję, że po nałożeniu kolejnej barwy będzie lepiej.
 
* przepraszam za kiepską jakość zdjęcia; niestety na niebie pojawiły się groźne, ciemne chmury i wyszło jak wyszło.
 
Krok 4:


Ponowne wiązanie koszulki (trzeba pamiętać o tym, aby była całkowicie sucha). Proponuję powtórzyć wcześniejsze wzory – wtedy zostaną białe i jasno-niebieskie miejsca. 

…godzinę później…
 
Krok 5: 

Ściąganie sideł…i efekt końcowy.

Pozdrawiam M :)

14 komentarzy:

  1. Zgadzam się, takie koszulki są bardzo oryginalne. Świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wyszło, takie ciekawe i rzadko spotykane. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Farbowane koszulki są extra tez robiłam ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znam ten stan!:) sama farbowałam ostatnio namiętnie wszystko co znalazło się na mojej drodze. duża przyjemnośc. Twoje koszulki są super:)
    dziękuję i pozdrawiam również ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie to wyszło.Jeszcze osobiście nie próbowałam tej techniki,ale robiłam ombre jeans,szkoda tylko ,że się skurczyły:/ Jeśli chodzi o bluzki,to je maluję,w sensie,że na nich,ale z tym to już jest zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie to zrobiłaś,jestem pod wrażeniem i super to wygląda-szacuneczek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne koszulki
    I jeśli chodzi o tą środkową, to najpierw pofarbować na czerwono, a potem na granatowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) tak, najpierw na czerwono - później na granatowo

      Usuń
  8. Efekt świetny!!!! Bardzo mi się podoba i muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze jedno pytanie co do tej środkowej. Te wszystkie supły i spięcia to robić tylko z przedniej strony koszulki, czy złapać też drugą warstwę materiału, czy może osobno jedną, osobną drugą? Bo chciałabym, żeby efekt był w miarę z obu stron

    OdpowiedzUsuń
  10. trzeba złapać dwie warstwy, wtedy efekt wyjdzie po obu stronach :) najlepiej, aby supły były mocno związane i zwinięte. Jeśli farbujesz na dwa kolory to musisz powtórzyć je w tych samych miejscach - wtedy powstanie fajny efekt
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie barwniki używać...nigdzie nie mogę znaleść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam barwników firmy "Biel i kolor", kupuję w pasmanterii :)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas i zostawiony tu ślad :)