piątek, 7 grudnia 2018

DIY - pierniki z masy solnej

Dzisiaj wpis pachnący Świętami! pierniczki w nieco innym wydaniu, w wersji z masy solnej. Tak, to możliwe. Wyglądem i zapachem przypominają prawdziwe, a na pewno jako dekoracja stołu lub choinki wytrzymają nieco dłużej od tych tradycyjnych. Dodam, że w roli lukru świetnie sprawdza się śnieg w tubce ;) efekty są ekstra, więc zachęcam do wykonania tych małych słodkości.


Potrzebne rzeczy:


  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka soli
  • 1/2 szklanki wody 
  • 1/3 szklanki pachnącej mieszanki kakao, cynamonu i przyprawy do piernika
  • foremki do ciastek
  • śnieg w tubce lub biała farba 
  • ewentualnie bezbarwny lakier do pokrycia pierników

Krok 1:


W misce mieszamy sól, mąkę, mieszankę przypraw oraz wodę. Jeśli wody będzie za mało, to po prostu dolewamy w miarę potrzeby. Wszystkie składniki dokładnie wyrabiamy.

Krok 2:


Masę dzielimy na mniejsze kawałki, które następnie rozwałkowujemy na grubość od 3 mm do 5 mm - to zależy jakie wolicie. 

Krok 3:



Wycinamy kształty. Jeśli chcecie by pierniczki miały dziurkę na sznurek - do jej wykonania najlepiej użyć słomki. Następnie zostawiamy pierniczki do wyschnięcia lub wkładamy na około godzinę do piekarnika nagrzanego do 50 stopni.

Krok 4:


Ozdabiamy pierniczki. Nabiorą bardziej wyrazistego koloru po pokryciu ich bezbarwnym lakierem. Świetnie sprawdza się lakier w spray'u lub zwykły lakier do paznokci ;) 
Gotowe!






Pozdrawiam M.

11 komentarzy:

  1. Bardzo mi się ten pomysł podoba! Bardzo :) Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć! Cieszę się, że dodałaś nowy wpis - tak długo czekałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo efektowne. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha, właśnie się z mężem zaśmiewamy :)
    dwa lata temu suszyłam serduszka solne i nieco się spaliły przybrawszy kolor lekkiego brązu, a dzień wcześniej piekłam pierniczki no i mąż złapał za solnego piernika, ugryzł, zaczął pluć i marudzić czemu takie twarde i na dodatek okrutnie słone te pierniki zrobiłam. Nie wieszałam ich na choinkę, ustawiłam na stole i zostały nazwane piernikową pułapką :) oj nie jeden ząb się zląkł!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne ozdobienia, ja nigdy nie mam do tego cierpliwości i wychodzi to średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo oryginalny pomysł na ozdoby, jeszcze nie spotkaliśmy się z czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł. Pierniki wyszły bardzo fajne.
    Zapraszam do odwiedzenia mojej strony www.luckyhat.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne wyszły :) Mi tym razem zabrakło czasu na ozdabianie... Czego oczywiście bardzo żałuję...chociaż pierniczki wyszły tak pyszne, że nikt z tym problemu nie miał :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Po pierwsze są piękne. A po drugie idealne na choinkę. Zawsze szkoda mi było wieszać normalnych pierników, bo potem musiałabym je wyżucić. A teraz już wiem co przygotuję jako osdobę na drzewko na następne święta.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytanie tego bloga to sama przyjemność :) Warto się tu zatrzymać, choćby na chwilę. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i zostawiony tu ślad :)