Polubiłam wianki, na stałe wpasowały się do mojego przedpokoju. Zbliża się jesień - oj bardzo niechętnie piszę to słowo - więc ten nie powisi zbyt długo, w końcu trzeba dopasować się do sezonowych trendów :) Wianek jest bardzo skromny, ale właśnie taki chodził mi po głowie. Wykorzystałam farbowaną tasiemkę, papierowe kwiaty, sorgo oraz wiklinową bazę. Poniżej kilka wskazówek.
