W zeszłym roku obiecałam sobie, iż tej jesieni zbiorę własne dynie, wyhodowane od nasionka. Wiosną zaopatrzyłam się w kilka gatunków. Wtedy wydawało mi się, że kupiłam ich dużo, a nawet za dużo i zabraknie mi miejsca w ogródku. Jednak teraz myślę...czemu jest ich tak mało?! Jestem bardzo bardzo dumna ze swojej uprawy. Zbieranie tych wszystkich piękności dało mi wiele przyjemności, tak więc dzisiaj chcę się z Wami podzielić efektami mojej pracy :)
