Wreszcie piękny, pogodny weekend – to chyba
pierwszy słoneczny od dłuższego czasu, przynajmniej w moich regionach. Kilka postów wcześniej pokazywałam jak odbarwić jeansy za pomocą wybielacza, a dzisiaj przyszła
pora na t-shirt. Swój kupiłam w second handzie
za 5zł, więc nie było strachu o zmarnowane pieniądze, kiedy coś pójdzie nie
tak. Z wielkim zapałem przystąpiłam do
pracy. Niestety nie wszystko dobrze się skończyło. Niektóre wzory wyszły za grube, niektóre zbyt
koślawe… To był mój pierwszy raz –
następnym razem wyjdzie lepiej. Tak czy siak dzielę się z wami efektami. Moja rada – używajcie naprawdę cienkich
pędzelków i ostrożnie dozujcie wybielacz.
