Pierwszy dzień grudnia przywitał mnie delikatnym śnieżkiem za oknem, czyli wszystko jest tak jak być powinno. Niestety fala przeziębień nie ominęła mojej osoby i weekend spędzam w łóżku. Już od jakiegoś czasu chodził za mną pomysł zrobienia świątecznej skarpety. W związku z tym, iż w najbliższym czasie odwiedzi nas św. Mikołaj, postanowiłam urzeczywistnić swoje myśli i powstała ta oto skromna oraz uboga w dodatki skarpeta, którą w przyszły czwartek podaruję swojemu lubemu :) Tak właśnie wygląda moja idealna skarpeta - przyjemny kraciasty materiał, trochę mięciutkiego baranka i pierwsza literka imienia - aby Mikołaj się nie pomylił! Skromnie, bez dodatków i ozdóbek. Oczywiście każdy może wykonać taką skarpetę w odpowiednim dla siebie stylu. Cieszę się, że mamy grudzień bo to oznacza tylko jedno - święta już tuż tuż i pora zacząć przygotowania!
