Tęczowe drzewa skąpane w blasku sobotniego słońca, aromatyczna kawa mhmm...w takich chwilach nawet lubię tą naszą jesień. Wreszcie wzięłam się do roboty i skończyłam wianek na nowy sezon. Kolorystyka jest typowo jesienna, bez zaskoczenia. Znalazło się miejsce na dwie małe dynie, które zrobiłam sama - jak na złość, akurat teraz! nie spotkałam takich w sklepach. Dynieczki ulepiłam z glinki samoutwardzalnej - to mój nowy nabytek :) Z gliny powstają również grzybki....ale to już następnym razem. Miłego weekendu!
Poniżej instrukcja wykonania tej prostej jesiennej dekoracji.
Poniżej instrukcja wykonania tej prostej jesiennej dekoracji.




